Piątkowy wieczór należał do Piasta Gliwice, który pewnie wygrał z Cracovią 3: 1. A to oznacza, że Piast jest już pewny startu w europejskich pucharach w nadchodzącym sezonie. Kibice przy Okrzei byli świadkami emocjonującego meczu i wielu pięknych akcji.

Od samego początku spotkania gra nabrała szybkiego tempa. Jako pierwsi zaatakowali krakowianie, ale to Piast wyszedł na prowadzenie. Aleksandar Sedlar pewnie wykorzystał rzut karny w 10. minucie, podyktowany przez sędziego po faulu na Joelu Valencii.  Zespół Cracovii pierwszą bramkę zdobył w podobny sposób - rzut karny bezbłędnie wykonał Airam Cabrera.

Goście z Krakowa weszli w drugą połowę z większym animuszem i częściej zapuszczali się w akcjach ofensywnych pod pole karne Piasta. Obrona gliwiczan była jednak świetna. Mecz wyraźnie się zaostrzył  i obie drużyny miały apetyt na kolejne bramki.

W 66. minucie zaatakował Piast i od razu z efektem bramkowym. Po wrzutce z narożnika boiska Sedlar przyjęciem piłki sprytnie zmylił obronę gości i mocnym strzałem prawą nogą pokonał Peskovicia.

Świetną akcję w 80. minucie przeprowadził duet rezerwowych. Paweł Tomczyk świetnie zagrał do Patryka Sokołowskiego, który huknął mocno w pole bramkowe i sprawił kłopoty bramkarzowi Cracovii. Na kolejną akcję z udziałem tego zgranego duetu nie trzeba było długo czekać. W 88. minucie Sokołowski odważnie przejął piłkę od piłkarza Cracovii, szybko i precyzyjnie zagrał do Martina Konczkowskiego, a ten do Tomczyka, który pięknym strzałem zakończył kapitalną akcję zawodników Piasta.

Przed drużyną z Gliwic kolejne arcytrudne zadanie w walce o Mistrzostwo. W sobotę Niebiesko -Czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Legią.