Emocjonujące i widowiskowe spotkanie mogli obejrzeć tłumnie zgromadzeni kibice (26.000) w sobotę na stadionie Wisły Kraków. Mecz zakończył się wynikiem 2:2. Bramki dla Niebiesko-Czerwonych zdobyli Patryk Dziczek i Michal Papadopulos.

Podopieczni Waldemara Fornalika od początku meczu ruszyli do ataku. Po kilku próbach strzałów, piłka wylądowała w bramce w 19. minucie. Patryk Dziczek mocno posłał futbolówkę w stronę bramki, ta jeszcze skozłowała przed wiślackim bramkarzem i wylądowała w siatce po błędzie bramkarza Wisły.

Kibice zebrani na krakowskim stadionie liczyli, że po podyktowaniu rzutu karnego przez arbitra Wisła wyrówna stan meczu, jednak Frantisek Plach wybronił trzecią jedenastkę w tym sezonie. Niestety 2 minuty później Matej Palcić oddał mocny strzał głową i doprowadził do wyrównania.

W drugiej odsłonie piłkarze nie zwolnili tempa. Dynamiczne akcje, precyzyjne podania, gra obu drużyn w ofensywie nie ustawała. Po niezwykle dokładnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego po raz kolejny na listę strzelców po pięknym strzale głową wpisał się Matej Palcić.

Niebiesko-Czerwoni jednak nie tracili wiary i dążyli do wyrównania. Udało się to w 79. minucie meczu, za sprawą Michala Papadopulosa, który w zamieszaniu podbramkowym z kilku metrów uderzył szczęśliwie między nogami bramkarza Wisły .

Więcej goli w Krakowie nie padło. Podopieczni Waldemara Fornalika wywieźli z Krakowa cenny punkt. Kolejny sprawdzian dla drużyny z Gliwic już 13 kwietnia. Piast podejmie u siebie Koronę Kielce.